Nowe przepisy

6 rodzajów rodziców, których chciałbyś uniknąć na imprezach

6 rodzajów rodziców, których chciałbyś uniknąć na imprezach


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

To urodziny twojego dziecka, więc musisz się ładnie bawić, ale z tymi rodzicami trudniej jest sobie poradzić niż z dziećmi!

Staraj się nie dopuścić do tego, aby ci ludzie zagłębili się w twoją skórę.

1. Rodzic śmigłowca

„Dlaczego nie, pani Smith, nie włożyłem szrapnela do sera makaronowego, tak że mały Billy mógł go połknąć i umrzeć. Naprawdę nie musisz przeczesywać jego jedzenia i dwukrotnie sprawdzać. Obietnica."

(Imgur)

2. Pretensjonalny rodzic

„Proszę, panie Jones, dalej gadać o pańskiej tezie o Kurcie Vonneguta 451 stopni Fahrenheita i jak to zmieniło twoje postrzeganie współczesnego świata. To całkowicie pasuje do ścieżki dźwiękowej Kidz Bop, którą gramy.

(Imgur)

3. Braggart

— O rany, pani Thomas, proszę nam opowiedzieć więcej o tym, jak mała Muffy zagrała cały koncert Mozarta, akompaniując sobie na flecie. To zdecydowanie sprawia, że ​​czuję się lepiej z tym, że mój Brad nie może zerwać „Twinkle, Twinkle, Little Star” na ukulele.

(Imgur)

4. Snobistyczny rodzic

„Tak, panie Johnson, naprawdę zdecydowałem się na paluszki z kurczaka zamiast kawioru. Miałem przeczucie, że dzieciaki mogą to bardziej docenić.

(Imgur)

5. Werwy rodzic

„Uch, pani Williams, naprawdę nie ma potrzeby… och, dobrze, jesteś już w kostiumie klauna? Kupiłeś już 126 balonów na balonowe zwierzęta? Nie, rozumiem, po prostu martwisz się, że dzieci nie będą się dobrze bawić z zapewnioną przeze mnie rozrywką. Nie. Super, do zobaczenia wkrótce z Annie.

(Imgur)

6. Nieobecny rodzic

– Naprawdę pan Miller? Zamierzamy po prostu udawać, że nie widziałeś swojego małego Joey'a wpadającego w złość i rzucającego tortem urodzinowym w ścianę? Przypuszczam, że będziesz na mnie zła, kiedy też go poprawię, prawda?

(Imgur)


10 Dylematy etykiety rodzicielskiej&ndash&ndashRozwiązany

Ciągle słysząc „Nie powinieneś&hellip” i „Dlaczego to robisz?” jeśli chodzi o wychowywanie dzieci, może szybko sprawić, że poczujesz się zaatakowany i tak, jakbyś wykonywał złą robotę jako rodzic. Ale zanim zaatakujesz od razu, weź głęboki oddech, mówi Jodi R. R. Smith, prezes Mannersmith Etiquette Consulting. Postaraj się zobaczyć babcię swojego dziecka w jak najlepszym świetle, tak jak większość dziadków, prawdopodobnie po prostu chce czuć się potrzebna i zaangażowana, i prawdopodobnie nie jest na bieżąco z nowoczesnymi technikami wychowawczymi. To powiedziawszy, masz prawo zdusić krytykę w zarodku. Prosta odpowiedź: „Powiedz: „Dziękuję bardzo, doceniam twój wkład”, a potem rób to, co uważasz za najlepsze – mówi Smith. Jeśli to się utrzyma lub nie możesz wznieść się ponad to, spróbuj: „Jestem pewien, że nie zamierzasz tego w ten sposób, ale niektóre twoje rady rodzicielskie brzmią tak, jakbyś mówił, że jestem złą matką”. Następnie bądź cicho i słuchaj, co ma do powiedzenia. Możliwe, że po prostu chce być bardziej zaangażowana. Może też chcieć dowiedzieć się więcej o tym, jak rodzicielstwo zmieniło się w ciągu ostatnich 20 lat. Zdjęcie: Thinkstock

2. Kumpel twojego dziecka ma tendencję do zachowywania się, gdy jest w twoim domu.

Jeśli to Twój dom, obowiązują Twoje zasady. Według Smitha: „Z pewnością możesz powiedzieć:„ Teddy, nie uderzamy w nasz dom ”. Jeśli złe zachowanie będzie się powtarzać, możesz spróbować przez krótki czas, ale nie zanim wyczerpiesz swoje zdolności rozpraszania uwagi: „Hej, dzieciaki, zdejmijmy dwie ciężarówki, żebyśmy nie walczyli o jeden pociąg!” Sprawa wygląda inaczej, jeśli mama dziecka też tam jest. Nawet matki, które mają dobre intencje i w inny sposób nie kontrolują sytuacji, czasami pozwalają, by lejce trochę się poślizgnęły, gdy są w czyimś domu. Smith mówi: „Możesz jej powiedzieć: „Myślę, że twój Teddy właśnie walnął mojego Jamesa klockiem. Chcesz wziąć ten, czy powinienem?” Konspiracyjny ton „jesteśmy w tej samej łodzi” sprawi, że poczuje się mniej defensywna. A jeśli nie otrzyma wiadomości? Przez jakiś czas ogranicz daty odtwarzania. Zdjęcie: Martin Poole/Thinkstock

3. Twoja przyjaciółka karmi swoją rodzinę wyłącznie żywnością ekologiczną i myślisz, że ocenia cię, kiedy podajesz swoje „zwykłe” przekąski.

Czy ona naprawdę cię osądza? Zanim przejdziesz do tego wniosku, upewnij się, że nie dostrzegasz niegrzeczności, której tam nie ma. Na przykład jej organiczne przekąski mogą ujawnić twoje własne problemy, zwłaszcza jeśli czujesz się skonfliktowany co do wyborów żywieniowych, których dokonujesz, mówi Meagan Francis, autorka książki Najszczęśliwsza mama. Więc poświęć chwilę, aby zadać sobie pytanie: czy twoja przyjaciółka po prostu wyciągnęła swoje organiczne krakersy orkiszowe, czy też poszła o krok dalej i próbowała wyjaśnić całkowicie ekologiczne stanowisko swojej rodziny? Jeśli chodzi o to drugie, mówi Francis, nadal niekoniecznie jest niegrzeczna i możesz skorzystać z okazji, aby porozmawiać o rodzinnych wyborach żywieniowych i zawsze jest gorącym tematem wśród mam. „Ale jeśli druga mama dosłownie powąchała lub skomentowała w stylu: „Nie jemy tego!” powinieneś coś powiedzieć, nie odrywając się od siebie z własnym osądem”. Więc zamiast „Cóż, nie jesteś obecnie organicznym snobem!” możesz powiedzieć: „Rozumiem, że niektóre pokarmy są zdrowsze niż inne. Robimy, co w naszej mocy”, a potem zostaw to w spokoju. Chociaż, Francis dodaje: „Jeśli nadal jest naprawdę obraźliwa, może nadszedł czas, aby ponownie ocenić przyjaźń lub jak często spędzasz z nią czas”. Po co spotykać się z ludźmi, którzy celowo cię lekceważą lub rażąco osądzają? Zdjęcie: iStock

4. Słyszałeś od swojego dziecka, że ​​inny dzieciak w szkole&mdash, którego rodzica znasz,&ndash&ndash go nęka.

Chodź tutaj ostrożnie. „Nie zakładaj, że naprawdę wiesz, co się stało na podstawie tego, co powiedział ci twój syn”, mówi Smith, „i nie zakładaj też, że rodzic drugiego dziecka coś wie”. Nie chodzi o to, że twoje dziecko zmyśla, ale może przesadzać, pomijać informacje lub błędnie zapamiętywać. Tak więc, chociaż powinieneś poważnie traktować każde zgłoszenie o zastraszaniu, staraj się nie wyciągać pochopnych wniosków, które skłoniłyby cię do podniesienia słuchawki i zaatakowania drugiego rodzica. Zadzwoń do niej, ale nie wdawaj się bezpośrednio w historię łobuza, sugeruje Smith. Aby otworzyć drzwi do rozmowy, spróbuj czegoś w stylu: „Susie, wspaniale jest nadrobić zaległości! Jak Billy przystosowuje się do czwartej klasy? To taka wielka zmiana w porównaniu z zeszłym rokiem”. Kiedy zaczniesz mówić, delikatnie wspomnij, co powiedziało twoje dziecko: „Johnny mówi, że Billy wczoraj wdał się w bójkę na placu zabaw. Słyszałeś coś o tym?” Słuchanie to najważniejsza rzecz, jaką możesz zrobić. Czy druga matka jest naprawdę osłupiała czy defensywna? To da ci wskazówki, jak postępować. Ale nie pozwól, aby bycie uprzejmym powstrzymało cię przed dalszym dochodzeniem, zwłaszcza jeśli uważasz, że jest to uzasadnione. „Maniery są ważne, ale bezpieczeństwo jest najważniejsze: jeśli Twoje dziecko jest ofiarą zastraszania, skontaktuj się z jego szkołą i zapisz daty, co się stało i jak szkoła poradziła sobie z sytuacją” – mówi Smith. Zdjęcie: iStock

5. Dzieciak z sąsiedztwa przychodzi często i niezapowiedziany, przedłuża swoje powitanie i zjada cię poza domem i domem.

Najlepszym sposobem działania tutaj, mówi Francis, jest przyjęcie swojej roli jako dorosłego w domu. Każdy dzieciak może zapukać do twoich drzwi, ale jeśli nie jest to odpowiedni moment, masz prawo powiedzieć: „Och, przepraszam, Kevin, ale dzieci nie mogą się teraz bawić”. A jeśli młody gość traktuje twoją lodówkę jak własną, możesz i powinieneś stanowczo powiedzieć mu, że kuchnia jest zamknięta. Możesz też powiedzieć: „Bardzo się cieszymy, że jesteś tutaj, kiedy jemy lunch, ale w naszym domu nie mamy stałych przekąsek między posiłkami, dobrze?” Musisz zadzwonić do innych rodziców tylko wtedy, gdy dziecko nie zastosuje się, mówi Francis. Powinieneś jednak zadzwonić, jeśli tak dobrze nie znasz dziecka (jego rodzice mogą się zastanawiać, dokąd poszedł mały Kevin). Inną sytuacją godną połączenia jest sytuacja, w której po prostu nie jesteś rodziną z otwartymi drzwiami. Powiedz coś w stylu: „Jesteśmy dość zajęci pracą domową i czasem rodzinnym zaraz po szkole. Spróbujmy umówić się na randkę, aby w przyszłości spotkać dzieci”. Zdjęcie: Shutterstock

6. Twoje dziecko prosi o przyjęcie na randkę z innym dzieckiem&mdashale nie przepadasz za nią lub jej rodzice.

Nie potrzebujesz setek powodów, aby odmówić daty gry. To, jak będziesz to finezować, zależy od preferencji Twojego dziecka. Jeśli nie jest zainteresowana spotkaniem, ale dzwoni matka przyjaciela, bądź bezpośredni, uprzejmy i dodaj wskazówkę, że nie szukasz testu na deszcz, mówi Smith. Na przykład: „Dziękuję bardzo, ale mamy inne plany tego popołudnia. Nie możemy się jednak doczekać spotkania z tobą w piłce nożnej”. Jeśli Twoje dziecko nadal chce się bawić z tym dzieckiem, zamiast chodzić do kina lub do muzeum, wybierz zorganizowane zajęcia, a nie spotkania w domu, aby nadszedł czas na koniec. Smith dodaje: „Jeśli nie lubisz towarzystwa drugiego rodzica, zorganizuj dzieciom zabawę bez rodzica. Spróbuj: „Lisa, dlaczego nie rzucisz tu Sary, a potem nie poświęcisz trochę czasu dla siebie? sposób, w jaki możesz załatwić swoje sprawy!" Zdjęcie: Thinkstock

7. Masz dość odpowiadania na pytania dotyczące składu rodziny, czy masz jedyne dziecko, czy wszystkie dziewczynki.

Wścibscy ludzie w jakiś sposób czują się upoważnieni do tego, by głośno zastanawiać się nad jedynymi dziećmi („Czy ona nie jest samotna?”), większymi rodzinami („Czy nikt nigdy nie uczył cię o kontroli urodzeń?!”) lub płci („Wow, wszyscy chłopcy, huh ?"). Choć wydaje się to niegrzeczne, najprawdopodobniej nie próbują cię urazić. Zamiast tego jest to ciekawość połączona z brakiem filtra, który w przeciwnym razie mógłby utrzymać ich usta zaciśnięte. „Mam pięcioro dzieci, czterech chłopców i dziewczynkę, więc wiem o tym wszystko” – mówi Francis. „W takich sytuacjach zwykle przyjmuję pozytywne intencje i odrzucam je”. Ale jeśli pytający staną naprawdę prosto w twarz lub osobiście: „Spójrz na nich ze zdziwieniem lub powiedz: 'Przepraszam, co powiedziałeś?' Jeśli po prostu próbowali być zabawni, zwykle przepraszali lub zmieniali temat. Jeśli celowo byli niegrzeczni i powtarzali pytanie, wyglądają jak jeszcze więksi głupcy – dodaje. Ostatnia myśl: w większości przypadków są to komentarze zupełnie obcych ludzi. Więc kto powiedział, że w ogóle musisz odpowiedzieć? Odchodzić. Zdjęcie: Darrin Klimek/Thinkstock

8. Kilku rodziców nie zgłosiło się na przyjęcie urodzinowe Twojego dziecka &mdashor, w dniu przyjęcia pojawili się z dodatkowym rodzeństwem.

To fakt organizowania urodzin: niektórzy ludzie po prostu nie rozumieją potrzeby reagowania na czas. A jeśli impreza jest w twoim domu, zasady są jeszcze luźniejsze. Nigdy nie zmienisz ludzkich nawyków, więc jeśli musisz mieć stały numer,&ndash jak na imprezę na zewnątrz&ndash, być może będziesz musiał zadzwonić lub wysłać e-mail jako następną wiadomość. (Może się okazać, że chociaż niektórzy nieodpowiadający mają słabe maniery z potwierdzeniem odbioru, niektórzy mogli nigdy nie otrzymać zaproszenia lub stracić go.) Co do rodziców, którzy przychodzą bez potwierdzenia? Smith sugeruje sugerowanie niedogodności, mówiąc: „Cieszymy się, że Henry mógł przyjść mimo wszystko! Szkoda, że ​​nie wiedziałem. Ustawimy dla niego inne miejsce”. (Jeśli jesteś w domu, zaplanuj z wyprzedzeniem taką możliwość z dodatkowym jedzeniem, torebkami z upominkami itp.) W lokalu, który wynająłeś lub zarezerwowałeś na tę okazję, możesz mieć do czynienia z niewielką opłatą za dodatkowe zatrudnienie, a prawdopodobnie będziesz musiał zjeść ten koszt. Aby poradzić sobie z nieproszonym rodzeństwem, Smith sugeruje powiedzenie: „Och, szkoda, że ​​nie mamy miejsca dla młodszego brata Henry'ego, ale to, co tutaj robimy, nie jest odpowiednie dla trzylatków. na Henry'ego wróć o 3 po południu, aby go odebrać. Zdjęcie: Shutterstock

9. Ty i Twoje dziecko wyglądacie bardzo różnie od siebie&ndash&ndash, ponieważ ty i twój mąż jesteście różnych grup etnicznych lub twoje dziecko jest adoptowane&ndash&ndash i ludzie zawsze zakładają, że jesteś nianią.

Jest taki poziom niegrzeczności, z którego nikt nie powinien grzecznie się wypowiadać. Smith mówi: „Uśmiechnij się bez słowa i odsuń się od tej osoby”. Jeśli nadal będziesz otrzymywać te komentarze, być może będziesz musiał zająć się reakcją swojego dziecka, gdy stanie się ich świadomy. Porozmawiaj z nim w odpowiedni dla jego wieku sposób, aby dać mu odpowiedź, mówi Smith. Przykłady odpowiedzi Twojego dziecka mogą obejmować: „Wzrosłem w sercu mojej mamy, a nie w jej brzuchu” (w przypadku adoptowanych dzieci) lub „Moja mamusia jest biała, a mój tata czarny, a ja jestem ludzką tęczą!” lub „Mama mówi, że możemy mieć inną skórę, ale mamy ten sam uśmiech”. Zdjęcie: Thinkstock

10. Twoje dziecko zostało zaproszone na wycieczkę z rodziną koleżanki i nie wiesz, kto pokrywa jej wydatki.

Jeśli nie masz pewności co do czegoś równie ważnego, potencjalnie drażliwego, związanego z problemami finansowymi, „Bycie otwartym i uczciwym to najlepsza droga”, mówi Smith. O ile wiesz, koszt pobytu Twojego dziecka jest znikomy, a pozostali rodzice zakładają, że go zapłacą (być może ich dziecko jest jedynym, a przyprowadzenie dziecka wydaje się niewielką ceną za zapewnienie mu towarzysza ). Lub równie dobrze może być tak, że oczekują, że odbierzesz całość lub część karty swojego dziecka. Twój najlepszy zakład: „Odbierz telefon i zadzwoń do innych rodziców. Najpierw podziękuj im za miłe zaproszenie, a następnie zapytaj: „Jakie koszty powinniśmy pokryć dla Tary?”. Jeśli odmówią przyjęcia pieniędzy, wyślij swojemu dziecku własne pieniądze na wydatki, niech potem napisze kartkę z podziękowaniami i podaruj rodzinie drobny upominek. Zdjęcie: Shutterstock

Pisarka i matka dwóch chłopców, Denise Schipani bloguje w Wyznaniach Wrednej Mamy.


1. „To śmieszne! Jak możesz być zdenerwowany? że?”

Jeśli masz w domu nastolatka, prawdopodobnie widziałeś, jak zdenerwował się problemami, które wydają się nieistotne lub błahe. Zastanawiasz się, jak może wejść do swojego pokoju i zatrzasnąć drzwi tylko dlatego, że jego dziewczyna nie odpisała mu od razu. Chociaż jego zachowanie może wydawać się śmieszne według standardów dorosłych, staraj się nie unieważniać jego uczuć. Pomyśl o scenariuszu, w którym byłeś zdenerwowany i ktoś otrzepał twoje emocje. Jak się wtedy czułeś? Kiedy dziecko wierzy, że jego myśli lub uczucia zostały zaprzeczone, nie tylko czuje się bardziej odosobnione, ale może być jeszcze bardziej zły, sfrustrowany i nastrojowy.

Kiedy czujesz się w ten sposób, radzę ugryźć się w język i poświęcić trochę czasu dla siebie na dekompresję i powrót na właściwe tory. Używanie tych słów, aby twoje dziecko czuło się źle z powodu czegoś, co zrobiło, zwykle służy tylko temu, aby twoja relacja z nim była bardziej niestabilna. Jeśli twoje dziecko myśli, że nie ma nic do stracenia – w tym twoje uczucia – często będzie się bardziej zachowywać.


Pozbądź się winy

Jako dorośli mamy wybór, którego nie mieliśmy jako dzieci i nie musimy zawsze robić tego, czego chcą nasi rodzice” – mówi Sharon Martin, licencjonowana kliniczna pracownica socjalna z San Jose w Kalifornii. Jest autorką Podręcznik CBT do perfekcjonizmu oraz Skoroszyt Lepsze granice.

Nieprzerwany

Jeśli wychowano cię tak, by szanować starszych, słuchać rodziców i zadowalać ich za wszelką cenę, wyznaczanie granic może wydawać się obce. Martin namawia swoich klientów, by podważyli ten sposób myślenia. „Pamiętaj, że twoi rodzice nie potrafią cię kochać, akceptować i cenić, nie jesteś twoją winą i nie masz nic wspólnego z twoimi niedociągnięciami.

„Zastanów się na przykład, czy uważasz, że źle jest ustalać granice, prosić o traktowanie z szacunkiem, przedkładać potrzeby swoje lub najbliższej rodziny ponad potrzeby rodziców lub ograniczać czas spędzany z rodzicami” — mówi. „Czy powiedziałbyś bliskiemu przyjacielowi, że robi to źle w odpowiedzi na krzyki, manipulacje, kłamstwa, ostrą krytykę, kampanie oszczerstw lub groźby?”


9 rzeczy, które Twoje wnuki chcą Ci powiedzieć

1. Chciałbym więcej od Ciebie usłyszeć.
To, że wnuki nie kontaktują się z Tobą, nie oznacza, że ​​nie chcą być z Tobą w kontakcie. Coroczne wizyty wakacyjne lub telefony urodzinowe nie zawsze wystarczają. Elizabeth Bower, współautorka z Sue Johnson i Julie Carlson z Wielce kochający, książka o kontaktach z wnukami, zachęcająca do zarezerwowania czasu na jeden telefon lub sesję Skype w tygodniu. „Jeśli robisz to wystarczająco często, dziecko to podpowie” – mówi Bower. „Mój syn powie:„ Myślę, że powinniśmy Skype [jego dziadkowie] i powiedzieć im, co zrobiliśmy dzisiaj”. Wiesz, że to działa, gdy dziecko inicjuje komunikację”. Ale nie ograniczaj się tylko do telefonu. „Każde dziecko uwielbia, gdy jego skrzynka pocztowa zamienia się w skrzynię skarbów, niezależnie od tego, czy mieszka obok, czy na całym świecie” – mówi Johnson. „Nie ma znaczenia, co mu wyślesz [nawet jeśli to tylko krótka notatka], o ile często wysyłasz coś”. Dla swoich własnych wnuków Johnson upraszcza sprawę, wysyłając śmieszne pocztówki lub strony skopiowane z kolorowanek . Ponadto daje wnukom wydrukowane etykiety ze swoim adresem, co ułatwia wysyłanie do niej listów w zamian.

2. Mogę powiedzieć, kiedy grasz w ulubione.
„W oczach mojej babci mój kuzyn John nie mógł zrobić nic złego”, mówi Mara.* „Zawsze była ciekawa jego hobby, przyjaciół i pracy w szkole, podczas gdy prawie nie pytała mnie o moje życie”. Aby tego uniknąć, Johnson zachęca do uznania, że ​​każdy wnuk jest wyjątkowy. „To, co staraliśmy się z mężem, to dowiedzieć się, co sprawia, że ​​każdy z nich działa i połączyć się z nimi na tym poziomie” – mówi Johnson. „W ten sposób stają się ulubieńcami same w sobie”. Zaleca poświęcenie czasu sam na sam z każdym wnukiem, kiedy tylko jest to możliwe, aby dowiedzieć się, co jest dla nich ważne i ważne. Wyróżnienie ich nie tylko pozwoli ci dowiedzieć się o nich więcej, ale także da im pewność, że będą sobą i złagodzi presję, by być bardziej podobnym do innych członków rodziny.

3. Chcę wiedzieć więcej o Tobie.
Nie pozwól, aby stereotyp wnuków przewracających oczami, gdy ich dziadkowie opowiadali historie o „starych dobrych czasach”, zniechęcił Cię do dzielenia się swoimi doświadczeniami. „Moi dziadkowie byli naprawdę staromodni i nie spędzali dużo czasu ze mną ani moim bratem” – mówi Alexandra. „Mieli naprawdę ciekawe życie, ale poza okazjonalnymi wykładami o pieniądzach nie opowiadali zbyt wiele o sobie. Szkoda, że ​​nie powiedzieli mi więcej o swoim dzieciństwie, wojnie i depresji, o spotkaniu i zakochiwaniu się i , gdy byłem starszy, nawet niektóre z tych szalonych czasów, jakie mieli. Byłoby miło poznać ich jako ludzi, a nie tylko starych ludzi, z którymi raz na jakiś czas jedliśmy wczesne obiady. Podczas gdy starsze wnuki mogą być bardziej otwarci na opowieści o Twojej przeszłości, zaangażowanie młodych jest również kluczowe &mdash, zwłaszcza jeśli nie chcesz, aby niektóre rodzinne opowieści zostały zapomniane. Według Johnsona najlepszym sposobem na to jest „opowiedzenie historii o sobie, gdy byłeś w ich wieku, aby uczynić je bardziej znaczącymi”. Bower dodaje: „Im więcej łączysz historie z tym, co dzieje się w ich życiu, tym lepiej. Zdjęcia również działają bardzo dobrze, aby uczynić je bardziej interesującymi”.

4. Niektóre z twoich poglądów są naprawdę przestarzałe i nawet obraźliwe.
Twoje wnuki wiedzą, że wychowałeś się w innej epoce i dlatego masz różne poglądy na politykę i wybory dotyczące stylu życia, ale niektóre z Twoich opinii mogą sprawić, że będą niewygodne. „Kiedyś próbowałam wyjaśnić, że chciałam wyjść za mąż z miłości i że mój przyszły mąż może nie być Ukraińcem, jak nasza rodzina” – mówi Mara. „Powiedzmy, że to nie poszło dobrze”. Echoes Nicole: „Chciałabym móc powiedzieć mojej babci, że bycie singlem powyżej 25 roku życia nie czyni cię starą panną”. Chociaż nikt nie oczekuje, że zmienisz cały swój system wierzeń, rozszerzenie swojego poglądu na to, co jest dopuszczalne, może tylko zbliżyć cię do wnuków. „Dziadkowie muszą zdać sobie sprawę, że czasy się zmieniają i że nie powinni próbować narzucać wnukom wartości swojego pokolenia” – mówi Johnson. Mówi, że jednym ze sposobów, aby to zrobić, jest dzielenie się swoimi opiniami z humorem, a nie korygującym tonem. Na przykład, powiedz: „Czy możesz uwierzyć, że w naszych czasach myśleliśmy&hellip?” „Zadawaj pytania o to, co myślą, abyś mógł skontrastować to z własnymi myślami w nieoceniający, neutralny sposób” – mówi Johnson. Bower podkreśla, że ​​takie sytuacje mogą być momentami nauki, a także szansą dla wnuków na ustalenie własnych zestawów przekonań.

5. Już teraz połącz się z Internetem!
Przestraszony technologią? Jeśli chcesz zbliżyć się do swoich wnuków, lepiej zaopatrz się w komputer i zaloguj się do Internetu. „Moja babcia była niesamowicie biegła w korzystaniu z Facebooka” – mówi Amanda. „Możliwość łączenia się online każdego dnia sprawiła, że ​​poczułem się z nią o wiele bliżej, zwłaszcza że trudno było znaleźć czas na rozmowę przez telefon”. Podczas gdy podbijanie świata online może wydawać się zniechęcające, korzystanie z narzędzi ułatwiających łączenie się, takich jak Facebook i Skype, może być bardzo satysfakcjonujące. „Uwielbiamy rozmawiać z naszymi wnukami za pomocą Skype” — mówi Johnson. „Mogą podnieść obraz, który właśnie stworzyli, lub pokazać nam ćmę, którą złapali. To sposób, w jaki czujemy się z nimi bardziej zaangażowani. Gdy zrobisz to kilka razy, zobaczysz, jakie to proste”. Jeśli zmagasz się z technologią, najlepszym nauczycielem jest twój wnuk. Nie tylko będzie to zabawne doświadczenie łączące was dwojga, ale da mu pewność, że zostanie wprowadzony w rolę „nauczyciela” dla odmiany.

6. Nie wykluczaj mnie tylko dlatego, że jesteś zły na moich rodziców.
Napięcie w rodzinie może powodować niezręczne interakcje&mdash, szczególnie w przypadku wnuków, które muszą obserwować rozwój dramatu. „Były pewne nieporozumienia między moimi dziadkami a moim ojcem i skończyło się na tym, że poczułem się, jakby moi dziadkowie też byli na mnie wściekli” – mówi Nick. „Doszło do tego, że byłem zdenerwowany, że nawet się z nimi skontaktowałem”. Chociaż łatwiej jest unikać swoich dzieci &mdashand ich dzieci&mdashalte, ostracyzmowanie wnuków za coś, w czym nie brali udziału, spowoduje tylko zranienie. „Unikaj opowiadania się po którejś ze stron” — mówi Johnson. „Skup się na dziecku, a nie na różnicach, jakie możesz mieć z jego rodzicem”. Nadal komunikuj się z nim i interesuj się jego życiem, zachowując odpowiedni dystans między aktualnymi problemami. „To mądry dziadek oddziela sprawy dorosłych od dzieci” – mówi Johnson, który podkreśla znaczenie okazywania wnukom prawdziwej miłości i uczucia w dobrych i złych czasach. Skontaktuj się z nimi, aby zaplanować plany bez rodziców, jeśli jesteś daleko, dzwoń często, aby nadrobić zaległości jeden na jednego.

7. Chciałbym, żebyś zadbał o swoje zdrowie.
„Jedna grupa moich dziadków chodzi regularnie i jest w świetnej formie. Inni nie poruszają się i są praktycznie nieruchomi” – mówi Nicole. „To było dla nas takie smutne, gdy patrzyliśmy, jak się pogarszają”. Twoje wnuki chcą, abyś starał się być zdrowy i szczęśliwy, abyś mógł pozostać w pobliżu na długie lata. Chociaż możliwości każdego z nas są różne, umów się na wizytę z lekarzem, aby omówić zdrowe opcje ćwiczeń. Coś tak prostego jak chodzenie może wzmocnić układ odpornościowy i zdrowie serca, a także zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka. Im lepsze jest twoje zdrowie, tym więcej czasu będziesz musiał spędzić ze swoimi wnukami i patrzeć, jak dorastają z dzieci do dorosłych.

8. Chciałbym, żebyś zainteresował się moimi hobby.
Twoje wnuki wiedzą, że je kochasz, ale szczere zainteresowanie rzeczami, którymi się ekscytują, pomoże stworzyć jeszcze silniejszą więź. Trzeba przyznać, że prowadzenie rozmowy z nieśmiałymi maluchami lub zdystansowanymi nastolatkami może być trudne. Istnieją jednak sposoby na promowanie zdrowej komunikacji między pokoleniami. „Kiedy rozmawiasz z dziećmi, zadawaj pytania otwarte” – sugeruje Johnson. „Zamiast mówić: „Czy podobała ci się wycieczka do zoo?”, powiedz: „Jaka była twoja ulubiona część zoo?”. To da im możliwość bycia bardziej komunikatywnymi i pozwoli ci wejść do ich świata. Jako dziadek musisz być dobrym obserwatorem i naprawdę słuchać i obserwować, co robi dziecko, mówi Bower. „Spróbuj powiedzieć coś w stylu: „Wydaje się, że naprawdę interesujesz się tym zestawem kolejowym. A co z budowaniem go tak lubisz?”

9. Nie musisz wysyłać mi czeku urodzinowego.
Czeki urodzinowe są oczywiście hojne, ale małe dzieci tak naprawdę nie rejestrują tego, co otrzymują, a starsze wnuki mogą zacząć czuć się winne, że otrzymują pieniądze w prezencie. „Wspólne spędzanie czasu ma większe znaczenie niż pieniądze” – mówi Johnson. „Jeśli znajdziesz sposób, aby być razem na ich urodziny, sprawi to, że dzień będzie wyjątkowy”. Sugeruje również, aby dać im prezent, który odnosi się do ich szczególnego zainteresowania lub wręczyć im przedmiot, który kiedyś należał do ciebie lub ich rodzica. „Jeśli jest jakaś stara zabawkowa ciężarówka, którą kiedyś się bawiłeś, pomaluj ją lub podaj tablicę rejestracyjną z imieniem wnuka. Albo daj wnuczce lalkę, którą bawiła się jej mama, ubrana w nowy zestaw ubrań ”, sugeruje Johnson. Dając prezenty o wartości sentymentalnej otworzysz drzwi do dyskusji o własnym dzieciństwie io tym, jak wyglądało życie w młodości, co jest świetnym sposobem na głębszą więź z wnukami.


Uprzejmy

Przystosowany styl radzenia sobie z konfliktem wskazuje na niską troskę o siebie i wysoką troskę o innych i jest często postrzegany jako pasywny lub uległy, ponieważ ktoś podporządkowuje się innej osobie lub zobowiązuje ją bez osobistego wkładu. Kontekst i motywacja za zakwaterowanie odgrywają ważną rolę w tym, czy jest to właściwa strategia. Ogólnie przyjmujemy, ponieważ jesteśmy hojni, jesteśmy posłuszni lub ustępujemy (Bobot, 2010). Jeśli jesteśmy hojni, dostosowujemy się, ponieważ naprawdę tego chcemy, jeśli jesteśmy posłuszni, nie mamy innego wyboru, jak tylko dostosować się (być może z powodu potencjalnych negatywnych konsekwencji lub kary), a jeśli poddajemy się, możemy mieć własne poglądów lub celów, ale zrezygnuj z nich ze względu na zmęczenie, ograniczenia czasowe lub ponieważ zaproponowano lepsze rozwiązanie. Przystosowywanie się może być odpowiednie, gdy istnieje niewielka szansa na osiągnięcie naszych własnych celów, gdy nie mamy wiele do stracenia przez przystosowanie się, gdy czujemy, że się mylimy lub gdy rzecznictwo we własnych potrzebach może negatywnie wpłynąć na związek (Isenhart & Blask, 2000). Okazjonalne usprawnienia mogą być przydatne w utrzymywaniu związku – pamiętaj, że wcześniej omawialiśmy stawianie potrzeb innych przed własnymi jako sposobu na osiągnięcie celów w relacjach. Na przykład Rosa może powiedzieć: „To dobrze, że dałeś Casey dodatkowe pieniądze, które musiała wydać więcej na benzynę w tym tygodniu, odkąd ceny wzrosły”. Jednak bycie graczem zespołowym może stać się popychadłem, czego ludzie na ogół nie doceniają. Jeśli Rosa będzie powtarzać D’Shaunowi: „Tym razem jest w porządku”, może im zabraknie pieniędzy pod koniec miesiąca. W tym momencie konflikt Rosy i D’Shaun może nasilać się, gdy kwestionują swoje motywy, lub konflikt może się rozprzestrzenić, jeśli skierują swoją frustrację na Casey i obwiniają ją o jej nieodpowiedzialność.

Badania wykazały, że styl akomodacji pojawia się częściej, gdy istnieją ograniczenia czasowe, a mniej, gdy ktoś nie chce wyglądać na słabego (Cai & Fink, 2002). Jeśli stoisz przed kinem i zaczynają się dwa filmy, możesz powiedzieć „Zróbmy to po swojemu”, aby nie przegapić początku. Jeśli jesteś nowym menedżerem w sklepie elektronicznym i pracownik chce wziąć wolne w niedzielę, aby obejrzeć mecz piłki nożnej, możesz odmówić, aby dać przykład innym pracownikom. Podobnie jak w przypadku unikania, istnieją pewne wpływy kulturowe, które omówimy później, które sprawiają, że akomodacja jest skuteczniejszą strategią.


Sześć sposobów, w jakie rodzice niszczą swoje dzieci bez próbowania

Największym darem, jaki możesz dać swoim dzieciom, jest ich szkolenie.

Zaktualizowano i rozszerzono: dodano nowy materiał! To zupełnie nowa edycja.

W tej książce Michael i Debi Pearl rozmawiają o błędach par.

Michael i Debi Pearl opowiadają, jak skutecznie trenowali.

To idealny prezent dla przyjaciół lub każdego, kto szuka.

Problem z grzechami młodości polega na tym, że stają się s.

Dwie godziny przemawiania Michaela Pearla na temat szkolenia dzieci. Te.

Bóg obiecuje, „Ćwicz dziecko w drodze, którą ma iść, a gdy się zestarzeje, nie zejdzie z niej” (Przypowieści Salomona 22:6).

Rodzice, którzy widzą, jak jedno z ich dzieci uderza w wentylator, często mają trudności z docenieniem tego wersetu. W rzeczywistości, wraz ze starzeniem się ruchu homeschool, coraz więcej rodziców twierdzi, że werset nie oznacza tego, co mówi, ponieważ nie zgadzał się z ich doświadczeniem.

Oto tylko kilka powodów, dla których dziecko jest stracone dla świata i jak rodzice sprawili, że to się stało, nawet nie próbując.

Mówię „bez próbowania”, ponieważ kiedy dzieci wypadają źle, jak wielu, rodzice nie wiedzą, dlaczego. Zawsze jest nieoczekiwane – z pewnością nieplanowane. Osiemnastolatek jest niewdzięczny i zbuntowany, chodzi jak rodzina jest jego wrogiem i przez całe życie był przez nich zniewolony i maltretowany. Gniew jest jego pierwszą odpowiedzią na wszystko i na nic.

Jeśli oglądasz stare programy telewizyjne nakręcone 50 lat temu o rodzinach powiązanych ze sobą, wyglądają one jak dzisiejsza idealna chrześcijańska rodzina w szkole domowej. Tatuś jest szanowany i szanowany, a Matka szanowana. Problemy rodzinne zawsze rozwiązywano z radością i przebaczeniem. Moralność nastolatków została uznana za pewnik. Przyszłość była jasna i pełna nadziei, a dzieciaki nie miały stanu buntu.

W przeciwieństwie do tego, współczesna telewizja i filmy zwykle reprezentują dzisiejszą przeciętną rodzinę – dodam, że może to być dysfunkcyjne psycho-oddziały mściwego gniewu i braku szacunku. W większości filmów rodzina jest już rozwiedziona lub przechodzi bolesny proces. Gdyby film został nakręcony z nastolatkiem kochającym swoich rodziców, tak jak kochają swoje dzieci i siebie nawzajem, a także wszystkich z dobrym humorem i nadzieją na przyszłość, zostałby uznany za banalny i nierealistyczny do tego stopnia, że ​​jedynymi osobami, które mogą się z nim utożsamiać to ci, którzy przestali oglądać telewizję trzydzieści lat temu.

Więc powiem wam, jak dzieci kończą się zgubnym końcem bez żadnego wysiłku i uwagi rodziców. W rzeczywistości jest to pierwszy krok w kierunku sabotowania przyszłości twoich dzieci – bez wysiłku i bez uwagi.

1. Bądź tak zajęty zapewnianiem im, że nie masz dla nich czasu.

Dzieci są jak rośliny rosnące każdego dnia. Potrzebują regularnej uwagi i wskazówek.

Kiedy dzieci wypadają źle, jak wielu, rodzice nie wiedzą, dlaczego.

Każdego roku sadzę ogród. A mniej więcej przez połowę czasu zbyt długo czekam na kołkowanie pomidorów. Mała roślina nie wymaga stakingu. i mówię sobie, że postawię je, zanim stanie się to krytyczne. Ale może padać przez cały tydzień lub będę zajęty robieniem czegoś innego i nie mogę się do tego zabrać. Roślina robi się tak duża, że ​​łodygi spadają na ziemię. Gdy liście pomidora zostaną wystawione na kontakt z glebą, szybko rozwijają się choroby. Kiedy owoc dotknie ziemi, zgnije w tym czasie, w którym powinien dojrzeć. W tym roku miałem drugi późny patch, który zamierzałem postawić, ale czekałem zbyt długo. W końcu postawiłem je, ale za późno, aby zapobiec chorobie.

To nie jest to, co zrobiłem, to jest czego nie zrobiłem które zepsuły plony. Tak samo jest z dziećmi, potrzebują ciągłego przycinania, nawożenia i treningu, aby rosnąć, a nie w dół – sięgać po błękitne niebo zamiast czołgać się po ziemi. Więc najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swoich dzieci, to po prostu je zignorować i pozwolić naturze obrać swój kurs. Zaplanuj ich szkolenie, ale nigdy się do tego nie zabieraj. Children need the constant sunshine of their parents’ smile and approval. They need to be pointed in the right direction day after day. They need admonition like a plant needs fertilizer. And as water activates the fertilizer, making it available to the roots, smiles activate our admonition making it available to the soul of the child. Children raised right grow up right, no exceptions. It is God’s certain promise (Proverbs 22:6).

2. Set a bad example.

The second thing parents do that will assure a bitter outcome for the children is to set a bad example.

Some people would say fighting in front of the kids has negative consequences. All fighting whether in front of the kids or in private will be destructive, but the most destructive things is not the fighting as much as how you fight and how it is resolved. I have known families that had big fights, but—I hope you can understand this—their fights were not personal. They were resolved as publicly as they were waged, and the public displays of anger did not create deep hurt in anybody. There are some loving souls that express themselves loudly and with emotion. They punctuate their points with explosive words and gestures, but they are equally as effulgent in their make-up and passionate love. Kids come to understand the heart of their parents and are more influenced by their intentions than their rhetoric. A wife of a certain temperament can scream at her husband that she hates him, and the children hear her saying, “I love you so much, you exasperate me to the point I could kick you just before we make love again.” The kids know the outcome is going to be as always, Mom and Pop making up and saying they are sorry and that they didn’t mean it and melting in each other’s arms. Public fights should be resolved in public so the kids can see the process of how it is worked out and how forgiveness and understanding occurs.

So the worst thing you can do for your children is…plan on training them, but never get around to it.

I have seen other families where the parents were careful to never fight in front of the kids, but the children are able to see the tension and ill will building, and they observe it being taken into the bed room where they occasionally hear muffled but raised voices. The parents come out not speaking to each other, followed by hours or days of emotional distance. Now that kind of fighting is indeed harmful to the children. They are able to read the souls of their parents and they feel the bitterness and hate in every moment of silence and self-control. Bad example. Leaf blight. Rotting fruit.

The bad example extends to every area of life. Any discipline you want your children to have you must exemplify it yourself. You can set a bad example in criticizing others, in carelessness with money, unthankfulness, unkindness, laziness, irresponsibility, and more. Be what you want your children to be and you will be providing the best training possible.

3. Expressing displeasure regularly.

To jest duże. It is so subtle that parents don’t even know it is happening. I have observed parents relating to their children in intermittent displeasure and seen the negative effect it is having. When they ask my advice I have pointed out their destructive tendency to always criticize or show displeasure with their child. They are usually shocked and unbelieving. “I love my children,” they exclaim. And I respond, “But?” They fill in the blank, “But, he is so stubborn and willful, always doing the opposite to what I tell him.” And with exasperation, and what I detect as anger, they say, “I have spanked him and it seems to do no good I just don’t know what to do any more.” I follow up with, “You say he is stubborn bardzo of the time how do you respond bardzo of the time?” She answers, “Sure, I am displeased what else could I be I can’t be happy when he is so stubborn.”

It is a vicious cycle. A child’s bad behavior provokes looks of displeasure and looks of displeasure provoke bad attitudes leading to bad behavior. I have said it so many times. If you cannot train your children to do as they ought, it is far better to lower your standards and enjoy them as they are than to allow your looks of displeasure to become the norm. A kid may grow up to be undisciplined and self-willed, but there is no reason to add to it a feeling of being unloved and unable to please.

Any discipline you want your children to have you must exemplify yourself.

I am not suggesting that there is not a remedy that solves the bad behavior. I only emphasize that a vital part of stopping the bad behavior is to cease the cycle of looks of rejection, followed by more bad behavior, followed by more looks of rejection, followed by “I hate you and never want to see you again why did you have to be my mother/father?”

I have spoken of it elsewhere, especially in my DVD, The Joy of Training, and the article, The Flavor of Joy (found in the back of To Train Up A Child), so I will not go into detail here, but suffice to say, child training is causing the child to want to please you and be like you. They will want to please you only when they find pleasure in your presence. You must become the vital source of their joy if they are going to give up their rebellion and choose to exercise self-discipline and self-denial.

4. Not enforcing boundaries.

The next best way to destroy your children without trying is to fail to enforce boundaries. It is easy to do—to not enforce boundaries. Just love your kids and believe they will turn out OK as long as you do not create any self-loathing or feelings of rejection like we talked about above. Smile and believe in the innate goodness of their sweet little hearts, and trust that someday they will grow up and take responsibility for their actions.

It is easy to avoid enforcing boundaries because it is the path of least resistance. You don’t have to stir yourself or upset the kids. Let them do as they please—free expression, you know—and they will become your average normal reprobate. But at the least you won’t look like the party pooper. It is a do nothing job that has been left undone by millions of parents.

If children all came into the world disciplined and wise and willing to deny their impulses for the greater good, we could just leave them to free expression, but every parent knows better. All children come to us innocent but fallen. They are hedonistic, self-indulging hippies in their natural state. Left to themselves they will bring their mothers to shame (Proverbs 29:15).

Adults are supposed to be mature enough to choose the virtuous path and do what they ought to do even if is contrary to their desires. That is character, something that you’re not born with it has to be developed. And children don’t have character unless they are properly trained. Children do not see the need for self-denial or self-restraint. They feel desire and they do what feels good. So if a parent does nothing, their children will become quite schooled in the dark arts of self-indulgence. Therefore, parents must constrain their children to right behavior. In time their moral understanding will develop and they will begin to choose good, even when it is contrary to their carnal desires. Character is formed, and as training continues his character grows stronger until he matures into an adult.

5. Leaving them to choose their friends.

Many parents have done a good job in training their young children, and have put them on a path of virtue, but in their early teens they are influenced by their peers and yield to temptation while knowing it is not the right path. Even well trained children are flesh and are capable of falling into sin—just as is a moral, disciplined adult.

Kids are not wise. They do yet understand the consequences of wrong choices. They need guidance and oversight until they are about twenty years old—sometimes a little older. About the time kids graduate from college they are wise enough to discern good from evil. If you disagree with that assessment, explain spring break at the beach, or fraternity initiations. Woe!

It all starts very young. You must choose the social circle for your children and guard it. The quickest way to throw your children away is to enroll them in daycare or preschool or first grade. You lose all control over their friends, and they will become part of the social pool, eventually reduced to the lowest common denominator. If your child shares a pool with kids where just one of them has crapped in the water, your kid is swimming in crap. A few good kids don’t keep the water clean, but one bad kid pollutes it for everybody. I cannot remember the good kids in my third grade, but there were a couple bad ones I will never forget. I can remember their foul words and deeds to this day.

It all starts very young. You must choose your children’s social circle and guard it.

This is probably the hardest thing for a parent to do. It requires great effort and constant vigilance to sift your social circle. There are times your kids will not understand, and there are times that other parents are offended, but a mother hen should guard her chicks against the foxes and coyotes, regardless. It may require an adjustment to your lifestyle to protect your kids. A chicken that has roosted under a chicken hawk nest needs to move even if it is inconvenient. If your church is full of public school kids, you will need to keep your children at your side all the time and not allow them to get personal with a child going to public school. It becomes impossible to limit the social contact of a teenager in such an environment. They shouldn’t have the burden of constantly choosing or eliminating people from their acquaintance. Find a social circle that is righteous and productive where you have nothing to fear from 25 of the teenagers getting together to play soccer or go roller skating together.

Remember, they will evolve from you providing their complete social circle to choosing for themselves. You cannot control them past the age when they grow to be autonomous, so you must train them to wisely chose their friends. For the time will come when what you say has little bearing. Train them before they are ten and you can trust them when they are twenty.

6. Finally, you can destroy your children by not giving them any responsibility or holding them accountable.

Remember the key ingredient is “without trying.” Neglect or preoccupation is the culprit. It is operating under the assumption that somehow everything will work out. You are best suited to the task of training your children when you work under the assumption that they are destined to ruin unless you get proactive and do some things much better than the average parent.

Responsible action is the duty of all people, and accountability is the inevitable result of being part of a society where the principle of cause and effect is well understood. When there are two people in the room, insofar as they can have an effect on the other, each is responsible for his actions, and the law of love makes us responsible for our neighbor’s well-being. “Let no man seek his own [to advance self], but every man another’s wealth” (1 Corinthians 10:24). Seek to advance the wealth of your neighbor.

You should give your children responsibility according to their ability. A child who can walk should be held responsible to pick up his dirty clothes and put them in the laundry basket, clean up spills, and place his toy and books back where they belong. This is the foundation of all future responsible actions.

As they get older, they should be responsible to do their share in domestic chores. They should be held responsible to keep up with their boots and shoes if they take them off outdoors. If a kid loses his shoes he should have to work to make the money to buy a used pair at the second hand store. Even a five-year-old can appreciate the value of responsible action when he has to pay the price for irresponsibility. If a teenager throws a ball through the window he should pay to have it repaired.

Accountability is what you demand and exact when they are caused to answer for the way they have handled their responsibility. If you fail to hold them accountable, they are in fact not responsible. It is much easier to do it ourselves, but the children must learn, and the burden falls on us to stay involved for their sakes.

I have observed a beautiful principle. The children most accountable to act responsibly are the happiest and most secure in love and grounded in good will. You learn to love your neighbor one act of caring at a time.

This could have been a list of ten or fifteen ways parents destroy their children without trying, but these six are about all we can stand in one dose. I still believe the Word of God when it says, “Train up a child in the way he should go: and when he is old, he will not depart from it” (Proverbs 22:6).

I know there has been a movement to disbelieve the passage as the Holy Spirit inspired it, but the fact remains that when they are trained right they stay right without interruption until they are old. I am an example of right training, as is my wife. My five children were trained in the way they should go and I now see all twenty of my grandchildren (more on the way) being trained that way. I expect a continuance of 100% positive results just as God promised. I will not lower the standard, and you should not lower your expectations because of the poor results others are experiencing.

It is difficult in our world “to train up a child in the way he should go,” and some very good and sincere people fail, not for want of personal righteousness, and not from want of trying, but from want of training the kids in the way they should go. Those who fail should not deny the standard but humbly admit their failure to have trained properly. They can analyze the reasons for their failure and have added wisdom to contribute to those parents who are still in the game training their kids.

Finally, if you have young children still in the process, but your oldest son has been a disappointment, don’t give up. Humbly ask your wayward son where you went wrong. It doesn’t matter what you said, or what you did, or what you intended the bottom line is what did he believe and feel. If you cannot let go of the anger and resentment toward him or you spouse, and you cannot humble yourself enough to listen to him instead of condemn, then truly there is no hope for the rest of your children.

I have seen families lose their first child to the world, but take it as a wakeup call, and revive their hearts and efforts, resulting in saving the other children from the same fate. Even if you failed with your first child, the promise is still true and you can “Train up a child in the way he should go,” knowing of a certainty “he will not depart from it.”


What to do if your child doesn't want to go to school

Struggling to get your child out the door and to school in the mornings? Dr Anna Cohen, Sydney's leading Clinical Child Psychologist from Kids & Co has these solutions.

Know a friend going through this? Click the Facebook icon above.

Many frustrated parents will be dealing with the phrase ‘I’m not going to school today’ as school returns for another year. If like most of these parents you find yourself feeling irritated and angry, you are not alone.

But overcoming the power struggle that follows will come down to having communication techniques set up to moderate your response and get your child on their way to class.

Don't lose control

Staying in charge of the situation will mean that parents should avoid the escalation trap of engaging in an argument.

Instead avoid the power struggle by waiting for your child to calm down, enabling you to constructively speak with them about any underlying issues or concerns.

Sorting out the crux of the problem will make going to school everyday more enjoyable. Image: iStock

The key is to identify the problem and find a reasonable solution that in the long-term will help your child enjoy going to school everyday.

Dr Anna Cohen, a leading Clinical Child Psychologist helps parents with strategies to get your child to school in the morning - without the kicking and screaming.

Constructive feedback

Giving children in your care the chance to express their feelings, needs, thoughts and ideas is an important way to understand why they may not want to go to school. Having a direct communication approach will be essential to finding out how you can help.

Make sure your children feel heard. Zdjęcie: iStock.

Using constructive phrases such as ‘What are you trying the tell me’ or ‘What can we do to solve this problem?’ will open the line of communication for your child to talk to you, while helping to scaffold their problem solving, so they can effectively communicate with you and be heard.

Give encouragement

Children are still developing their sense of self-esteem and confidence within their own abilities. One reason many children do not want to attend school is because they may feel overwhelmed about moving into a new year group, or are lacking confidence in their academic level.

This can cause negative connotations with school and may result in jealous or inadequate feelings.

Could it be lack of academic confidence that's making it hard for your child to want to go to school? Zdjęcie: iStock.

Giving your child the message that conveys ‘you are capable and loved’ is crucial in helping your child feel valued, and will build their self confidence.

Avoid arguing

It is not possible to be an in-charge parent when you are arguing with your child. Even if you are feeling frustrated or angry, maintain a calm composure and avoid engaging in an immature and destructive situation as this will not lead to a successful resolution.

Place limits on screen time to make staying home less appealing. Zdjęcie: iStock.

Make home days boring

Some children may want to skip school because they find home more fun. Help your child to transition from the school holidays by implementing more structure such as allocated screen time and regular bed times.

The solution could also be to make staying home from school boring. If your child is actually sick, don’t treat a sick day as a fun day.

Take care of them but don’t reward them with a movie day or treats as they will feel encouraged to take more days off.

Identify any problems

If you find your child is consistently avoiding going to school and shows signs of anxiety or panic there may be an underlying issue behind their resistance.

Children may experience stress from conflict with family or friends, starting a new school year, academic difficulties, bullying or disliking a teacher.

More could be going on than parents realise when kids are at school. Image: iStock

These factors may need to be focused on to find a solution, and it may be necessary to contact their teacher to find a resolution.

Avoiding going to school is not an issue that can be ignored it is something that needs to be tackled head on to avoid any long-term issues.

Most children will have a lack of motivation toward school following the school holidays, but having strategies in place that are encouraging and positive will help your child get back into routine and enjoying school.


The six essential parenting skills I wish I'd acquired before I had kids

A survey of 1,000 mums and dads of children aged 11-16 by the online learning service 8billionideas has revealed that the majority of parents wish they had been taught more practical skills at school and not just the typical subjects on the standard curriculum.

Among those mentioned were speaking in public, changing a tyre and putting up wallpaper, while 90 per cent believed that self-care skills were more important in adult life than algebra.

Which begs the question, who were the 10 per cent that thought they weren’t?

The truth is any parent’s life could be made that much easier if they had already mastered some of the genuinely useful skills that will, sadly, never appear on any curriculum and that won’t really be possible to learn once children arrive in their lives.

Advanced domestic science

Learning how to make a fruit salad or an apple crumble at school is not without its merits, certainly, but there are more important tasks that everyone should learn if they want to grow into an obsessive and frighteningly dull adult (like me).

That means tackling those domestic flashpoints that always arise like, for example, your kids refusing to replace an empty toilet roll or maybe cleaning the bath after they’ve used it. And everyone of all ages, without exception, should be taught how to load a dishwasher correctly. In fact, for the right fee, I’ll be the course leader.

New language classes

While the British are world-leading when it comes to queuing, we’re not so good at what to do when we’re actually stuck in one. That’s why every citizen could benefit from language classes, not in French or Spanish but in conversational small talk.

It’s not just queues. Engaging, say, with a tradesperson in your house or maybe with a taxi driver takes real skill and the ability to feign real interest is actually far more important than the topic of conversation, be that the weather or if the taxi driver has been busy that evening. Likewise, when you’re sat in a soft play centre talking to other parents you don’t know or have no intention of getting to know. Learn the lingo. Avoid the pain.

Coping with stress

Adult life can often be consumed by pressure at home, at work, in relationships. But you will never feel more pressure than when you are at the business end of an Aldi checkout. Yes, the anxiety of deadlines at work and financial pressures may give you sleepless nights but trying to survive the tsunami of produce and products hurtling towards you as an ever-lengthening queue of shoppers watch you drown. Nobody deserves that, especially if there’s a child or two tugging at your sleeves.

Dispute resolution

If you’re a parent then there will, inevitably, be times when you need to step in and diffuse some difficult and heated situations, be that between you and your partner or with you and your children. While mediation and conciliation have their place, I find the best way to ensure a lasting peace is to capitulate at the earliest possible opportunity in any disagreement, accepting you’re (probably) in the wrong before offering a weak, insincere and barely audible apology.

It’s an inverse variation of the late football manager Brian Clough’s style of dispute resolution. Once, when he was asked how he settles disagreements with his players, he said “We talk about it for 20 minutes and then we decide I was right.”

Efektywna komunikacja

For communication read complaining. We’re hopeless at in this country. Yes, we love a gripe and a grumble but actually complaining? Nie tak bardzo. There’s an art to effective complaining and it’s something we all need to study. It requires confidence and intent, focus and resolve, none of which you can really exhibit successfully once you have kids in tow.

It’s about projecting an aura of not taking no for an answer, rather than pathetically accepting whatever you’re told and skulking off into the distance, muttering.

Time management

Not so much in terms of squeezing more into your days or juggling the demands of kids and work but on matters like how to set the clock on the cooker because nobody knows how to do this, no matter how many times you may have read the instruction manual.

It many ways it’s like finding love. You can try time and time again but still never stumble on the secret of how to make it happen. Then there’s a power cut or the clocks change and you’re back where you started, randomly pressing all the little buttons, desperately trying to crack the code of which ones to push and when. And, like love, failing.


Tactics to Avoid

Don't allow your parents' reservations to destroy your relationship with your fiance or spouse. Studies show that parental disapproval of a spouse can create distrust, criticism, and conflict in a marriage.   It can also be a recurring topic of your arguments that can drive a wedge between you both. If this happens, consider seeing a marriage counselor.

Don't permit the conflict to escalate to the point of destroying your relationship with your parents. Consider the consequences of a long-term estrangement from your parents and possibly your grandparents, siblings, and other extended family members. Realize that holding grudges and anger can harm your own health as well.