Nowe przepisy

9 najgorszych koktajli w historii

9 najgorszych koktajli w historii

Odrodzenie koktajli rzemieślniczych trwa dzięki licznym barom w całym kraju, które odtwarzają napoje z minionych lat. Ruch przyniósł kilka pysznych klasyków – na początek Manhattan – ale także okropne dziwactwa, których normalny pijący nigdy nie zniesie.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć pokaz slajdów 9 najgorszych koktajli w historii

Na tegorocznym Manhattan Cocktail Classic znani miksolodzy i historycy — Philip Duff, David Wondrich, Angus Winchester, Steve Olson, Audrey Saunders, John Frizell i legendarny Dale DeGroff — zdezorientowali się najgorszymi możliwymi drinkami, które przywrócił do życia ruch koktajli rzemieślniczych . Lub, jak mówią, nie należy wskrzeszać z martwych.

Niektóre są strasznie stare i dziwne — jesteśmy pewni, że Kuracja do kąpieli i Śnieżka powoli odeszły w zapomnienie (mamy nadzieję) — a inne są kontrowersyjne, np. The Pickle Back. Francuskie Martini wzbudziło niesmak na wszystkich krańcach spektrum, a Saunders twierdzi, że ocenia każdego, kto zamówił jeden w jej barze Pegu Club.

I choć jeden pisarz kulinarny, Charles H. Baker, pozostawił niezatarty ślad na obrzydliwych napojach, tak samo legendarny pisarz Ernest Hemingway. Stanowią one, jak nazwali je paneliści, „oś złej miksologii”.

Bez względu na wszystko, na pewno nie będziemy ich zamawiać w barze w najbliższym czasie. Aby pobrać próbkę najgorszych koktajli, które powinny pozostać w książkach historycznych, kliknij dalej.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu w piwnicy, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu w piwnicy, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu w piwnicy, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu podpiwniczonego, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu podpiwniczonego, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu w piwnicy, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu podpiwniczonego, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu podpiwniczonego, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu podpiwniczonego, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.


9 przepisów z najsmutniejszej książki kucharskiej w historii (przetestowane)

Pewnego dnia, nie tak dawno temu, otrzymałem paczkę, która zawierała coś, co wypiłem, kupiłem w Amazon wiele tygodni temu i o czym natychmiast zapomniałem:

"Hahahahaha! To najlepszy tytuł książki w historii wszystkiego! Kto by kupił tak przygnębiające coś?" zaśmiałem się ja, osoba, która właśnie kupiła kopię. A potem zaświtała ponura realizacja. Posunięciem, które wydawało mi się zabawne o pierwszej w nocy w czwartkowy wieczór z pięcioma whisky, nabyłem tę książkę, aby wypróbować jej przepisy na felieton.

Nie chcę tego robić. Naprawdę nie. W budynku Cracked wciąż jest ładne narożne biuro, z którego nikt nie może korzystać, ponieważ jego system wentylacyjny przenosi gorączkowe bełkotanie ostatniego gościa, którego testowaliśmy staroświeckie przepisy z magazynu w piwnicy, który ukształtował na podstawie obrazu o dziwnych bogach spożywczych, którzy teraz przez niego przemawiają.

Z drugiej strony ja zrobił wydać na to 15 dolarów, więc pieprzyć to – zaczynamy.